wyszukaj w serwisie:








Logowanie


użytkownik:

hasło:





Valid HTML 4.01 Transitional

W szpitalu psychiatrycznym lekarze sprawdzają, który z pacjentów jest już zdrowy. Każą wszystkim skakać do pustego basenu. Wszyscy skoczyli, tylko jeden stoi na brzegu.
- A ty? Dlaczego nie skaczesz? - pyta jeden z lekarzy.
- Nie umiem pływać. Chciałby pan, żebym się utopił?



Przychodzi żaba z skarpetą na głowie do lekarza. Lekarz się pyta:
- Co pani dolega? 
- Koleś, nie żartuj sobie, to jest napad!



Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, chyba mam sklerozę.
- Od kiedy?
- Co od kiedy ?



- Czy zażył już pan całe pudełko, które panu przepisałem?
- Tak, panie doktorze.
- I czuję się pan lepiej?
- Nie, widocznie to pudełko jeszcze się nie otworzyło żołądku.



Lekarz do lekarza:
- Mam dziwny przypadek. Pacjent powinien już dawno zejść a on zdrowieje.
Kolega:
- Tak tak, czasem medycyna jest bezsilna. 



- Panie doktorze! Czy taka operacja jest niebezpieczna ?
- O tak! Na pięć udaje się tylko jedna.
- Ojejku !
- Niech się pan nie boi. Czterej pańscy poprzednicy są już w grobie !



- Panie doktorze, codzienie rano oddaję mocz o 5 rano.
- W pana wieku to bardzo dobrze.
- tylko że ja się budzę o 8 !



Lekarz przed wyjazdem na urlop mówi do pacjentów:
- Do widzenia Panie Nowak, do widzenia Panie Kowalski.
- A Pana Panie Poradziński żegnam.



Do szpitalnej sali, gdzie leżą pacjenci ze sztucznymi płucami, wchodzi elektryk i mówi: 
- No, panowie. Oddychajcie teraz głęboko, bo za chwilę wyłączam prąd!



Przychodzi żaba do lekarza i mówi: 
- Panie doktorze, coś mnie jebie w stawie. 
A doktor na to: 
- Podejrzewam raka!



Lekarz przegląda rentgenowskie zdjęcie i ogromnie się dziwi.
- Panie, masz pan zegarek w żołądku. To nie sprawia panu żadnych problemów?
- Jasne, że tak. Zwłaszcza przy nakręcaniu... 



Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Ugryzły mnie dwa psy.
- A szczepione były?
- Tak, dupami... 



Przychodzi gość do lekarza:
- Panie doktorze, ugryzł mnie pies.
- A był wściekły?
- No, zadowolony to on nie był.



Dwaj znajomi spotykają się na ulicy.
- Cześć, skąd idziesz?
- Od dentysty.
- Ile ci wyrwali?
- 200 złotych. 


Facet skarży się lekarzowi:
- Panie doktorze, jak tylko zaczynam pracę, to zaraz zasypiam.
- A gdzie pan pracuje?
- W punkcie skupu.
- A co pan tam robi?
- Liczę barany.



Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, tak mnie strasznie wątroba boli! 
Na to lekarz:
- A pije Pan?
- Piję, ale to nie pomaga! 



Przychodzi krowa do lekarza i cały czas się śmieje:
- Co Pani jest? - pyta lekarz.
- Zawsze jestem taka po trawie. 



U psychiatry: 
- Trochę się pogubiłem w pańskiej historii. Czy mógłby pan zacząć od początku? 
- No dobrze. A więc, na początku stworzyłem Ziemię...



Przychodzi kangur do lekarza z zakrwawionym brzuchem. 
- Co się stało? - pyta lekarz. 
- Torbę mi w autobusie wyrwali. 



Przychodzi facet do lekarza i mówi: 
- Panie doktorze, nie piję, nie palę, nie używam; czy w związku z tym będę dłużej żył? 
- Teoretycznie - tak, ale po co?!










Copyright by Łukasz Piekarski 2005. All rights reserved.